|
piątek, 17 września 2010, godz. 08:55 |
 We wtorek, świebodzińscy policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny, który wyszedł na grzyby i nie wrócił do domu. W środę po południu, policjanci wspólnie z pracownikami Nadleśnictwa Świebodzin, szczęśliwie odnaleźli zaginionego. Mężczyzna był wyczerpany i gdyby nie zaangażowanie policjantów i strażników leśnych, mogłoby dojść do tragedii.
We wtorek do KPP Świebodzin zgłosiła się rodzina 82. letniego mieszkańca Wilkowa, który rano wyszedł z domu i do momentu zgłoszenia nie powrócił. Policjanci rozpoczęli poszukiwania. Jedną z hipotez jaką przyjęto było, że starszy pan mógł wyjść na grzyby. Jednocześnie policjanci podjęli poszukiwania w wielu innych miejscach, do których mógł udać się zaginiony 82-latek. Z pomocą leśniczego i Straży Leśnej Świebodzińskiego Nadleśnictwa rozpoczęły się poszukiwania. Podczas przeczesywania lasu w okolicy Wilkowa, w odległości ok. 5 km. od miejsca zamieszkania mężczyzny, policjanci wspólnie ze strażnikiem leśnym odnaleźli zaginionego. Starszy pan po spędzonej nocy w lesie był osłabiony i przemarznięty, dlatego natychmiast został przewieziony do Wilkowa, gdzie odebrało go pogotowie ratunkowe. 82. latek mógł tą wyprawę przypłacić życiem, jednak nie doszło do tragedii dzięki funkcjonariuszom, którzy każde zgłoszenie o zaginięciu traktują priorytetowo. (kw)
|